Świąteczno-zimowa powieść obyczajowa

Delikatnie o uczuciach

Gabriela Gargaś w książce “Szczęście przy kominku” w bardzo subtelny i piękny sposób łączy opowieści o prozaicznym życiu z emocjami, które są ważne, których każdy z nas poszukuje. Miejscem akcji jest antykwariat “z książką i kawą”, w którym pracuje pani Bunia – zawsze chętna do pomocy, pogawędki, sypiąca radami z rękawa. Niezwykła atmosfera, jaką potrafi roztoczyć w sklepiku z książkami sprawia, że mnóstwo ludzi przychodzi do niej nie na zakupy, ale właśnie po rozmowę. Ta świąteczno-zimowa opowieść niesie za sobą morał, nie tylko odnośnie budowania silnych więzi, ale też tego, co w życiu naprawdę powinno się liczyć.

Pani Bunia uważa, że życie to okruszki radości, bo całe nasze szczęście składa się z drobiazgów. Potrafi powiedzieć dokładnie to, czego oczekuje rozmówca. Niektórzy mówią o niej, że “czaruje słowami”, są to jednak białe czary, tak piękne i niepowtarzalne jak śnieg za oknem. Bohaterka potrafi oczarować czytelnika, który wraz z nią będzie się śmiał i wzruszał, poruszał tematy społecznie poważne i potrzebne, a także zaskakiwał się, bo problemy które posiada w porównaniu z innymi okażą się mało istotne.

Nad wyraz życiowe sytuacje

Autorka nie sili się na wymyślanie problemów i postaw, które ludzi nie dotyczą. Przez “życiowość” książki staje się ona o wiele bardziej wiarygodna, prawdziwa. Przy wielu bohaterach zagłębimy się w ich historię na dłużej – chociażby w przypadku Igi, która opowiada o swoim dziadku. W niektórych momentach będziemy mieć wrażenie bezpośredniego uczestnictwa w dyskusji, tak jakby autorka robiła specjalnie dla nas miejsce, byśmy mogli jeszcze baczniej przysłuchać się opowieściom. Kluczem wszystkich historii jest miłość, w różnych konfiguracjach – jej braku, nadmiaru, straty, tęsknoty, niemożliwości, nawet banalności. Pani Bunia potrafi doradzić każdemu, od samotnej matki po małżeństwo w kryzysie, które nie ukryje przed nią muru, jaki obok siebie budują.

Poprzez wszystkie te historie i perypetie czytelnik ma możliwość zastanowienia się nad nimi i wchłonięcia treści, ale przede wszystkim zastanowienia się nad własnym życiem. Jeśli nawet nie mamy nikogo, z kim moglibyśmy porozmawiać o naszych bolączkach, to zawsze możemy poczytać o Buni, która znajduje rozwiązanie na podobny do naszego problem. Obojętnie czy jesteśmy zbuntowanym nastolatkiem czy starszym panem, który od wielu lat nie potrafi komuś przebaczyć. W tym wszystkim znajdziemy jeszcze jedną rzecz – magię świąt, delikatną, ale wyeksponowaną w kontekście dbałości o rodzinę i relacje z bliskimi. Określoną czasem przebaczeń i pojednań, piękną, choć mroźną.

Christmas obraz autorstwa prostooleh - www.freepik.com