Ciepło rodzinnych więzów

Czwarty tom przygód na Mazurach

Robert Kornacki i Lidia Liszewska nie ustają w pracach nad przygodami Matyldy i Kosmy. Właśnie ukazał się czwarty tom mazurskiej serii “Podaruj mi szczęście“, w którym będziemy uczestniczyć wraz z bohaterami w bajkowych, śnieżnych świętach (https://www.taniaksiazka.pl/podaruj-mi-szczescie-lidia-liszewska-p-1310435.html). Dla czytelnika niezaznajomionego z fabułą poprzednich części nie będzie stanowiło problemu odnalezienie się w historii, głównie za sprawą delikatnych reminiscencji, które czynią autorzy. Tym razem cała akcja będzie się rozgrywała przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy to córki Kosmy będą szykowały dla niego niesamowitą niespodziankę.

Częścią wspólną w książce są postaci, które w jakiś sposób były powiązane w przeszłości z Matyldą. Dzięki nim dowiadujemy się sporo o przeszłości dwójki głównych bohaterów oraz zauważamy jak ich decyzje wpłynęły na ich teraźniejszość. To przyjaciele i rodzina, którzy przybyli odpocząć do mazurskiego Siedliska, będą osią narracyjną, od nich będzie zależał przebieg tych świąt. Każdy z gości przybywa ze swoim bagażem doświadczeń i rzeczami, o których chce chociaż na chwilę zapomnieć. Każdy z nich również oczekuje od tej wyprawy czego innego, często nie zwracając uwagi na innych. W ten sposób nietrudno o konflikty, które należy rozwiązać najszybciej jak się da.

Magia świąt

Sam motyw świąteczny pojawia się dopiero pod koniec książki, co może odrobinę zawieść czytelników, którzy liczyli wyłącznie na magiczną opowieść o prezentach i pysznych potrawach. Zanim dotrzemy do punktu kulminacyjnego, rozdział po rozdziale, poznamy każdego z gości, jego perypetie i powód, dla którego zdecydowali się przyjechać do Matyldy i Kosmy. Różanka i Halszka, córki bohatera, wpadają na pomysł wspólnej kolacji, wolnej od trosk, podczas wizyty we Włoszech, które tak kochała ich matka. I zamiast skupiać się na przedwigilijnej krzątaninie, wybieraniu choinki i prezentów książka zbacza z toru i pokazuje to, co jest w życiu najważniejsze – potrzebę bliskości.

Kluczowym w odbiorze jest nastawienie się na chwilę refleksji, a przede wszystkim na to, że nie ma nic ważniejszego w świętach niż spędzenie ich z bliskimi. Dziewczyny bardzo dobrze organizują wypad, dobierają listę gości i czekają na uśmiech swojego ojca, który otoczony tymi, których kocha i szanuje, łatwiej poradzi sobie z czarnymi myślami. Książka daje czytelnikowi poczucie satysfakcji i sytości pod względem dostarczonych emocji. Zwraca też uwagę na to, że rodzinę można sobie wybrać i skomponować ją z przyjaciół, a najważniejsza jest miłość do drugiego człowieka. Matylda jest wśród nich wszystkich obecna, co prawda duchem, ale ma się wrażenie, że spaja całą gromadę, dając Kosmie błogosławieństwo na nowe ułożenie sobie życia. Coś pięknego.

Christmas obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

O tym, że cuda na święta się zdarzają

Magiczna opowieść

By poczuć magię zbliżających się świąt nie sposób pominąć najnowszą publikację Anny Szczęsnej “Iskierka nadziei“. To pełna wzruszeń, niezwykle refleksyjna opowieść o chłopcu, który zrządzeniem losu poznaje przyjaciółkę, na pozór zupełnie odmienną od niego. Opowieść o dwójce ludzi, która gdzieś po drodze zagubiła się w życiu i nie potrafi odnaleźć szczęścia. Samotni, na wskroś przepełnieni bólem, dostają szansę od losu, którą będzie całkowita zmiana. Rodzinna atmosfera, która roztacza się na kartach książki pozwoli czytelnikowi przypomnieć sobie najpiękniejsze święta, pełne miłości, szczęścia i magii. Pozwoli też obudzić nadzieję.

Głównym bohaterem jest jedenastoletni Tomek, chłopiec nad wyraz dojrzały i poważny jak na swój wiek. Dziecko, od którego każdy z nas powinien uczyć się empatii i wrażliwości nie ma łatwego dzieciństwa. Któregoś dnia, wracając ze szkoły, nieszczęśliwie upada robiąc sobie krzywdę. Pomaga mu nieznajoma starsza pani, która opatrzy jego ranę w domku na działce, w którym panuje przejmujący chłód. Nie ma też bieżącej wody ani światła. Tomek, wdzięczny za pomoc chce jednak jak najszybciej opuścić to miejsce, bo boi się kary od rodziców, nie powinien przecież przebywać o tej porze nigdzie indziej, tylko w domu. Kiedy już ochłonie po wydarzeniach tego dnia zacznie rozmyślać o starszej pani i stwierdzi, że miejsce, w które go zabrała jest prawdopodobnie jej domem. Zasmucony niezwykłą samotnością kobiety postanawia ją odwiedzić. Tak właśnie narodzi się jedna z piękniejszych przyjaźni.

Wszystko jest możliwe


Tomek mieszka z mamą Moniką, która cały czas jest niesamowicie zapracowana. Postanawia odwiedzić panią Anielę i szybko okazuje się, że kobieta faktycznie mieszka na działkach, sama, uboga finansowo, ale bardo bogata w empatię i dobre rady. Chłopiec znajduje u niej to, czego nie może dostać w domu – poczucie bycia ważnym, wręcz niezbędnym, pochwalonym. Aniela jest ciepłą i życzliwą osobą, jej uśmiech rozjaśnia całe pomieszczenie. To kobieta, która pomimo ciężkiego losu nie poddała się i nadal wierzy w ludzi. Zbliżające się święta będą doskonałym przyczynkiem, by zrobić dla niej coś miłego. Coś o czym nawet nie śmiała zamarzyć.

Choć książka jest lekką lekturą do poduszki, to nie pozostawi czytelnika bez głębokiej refleksji, zwłaszcza w kontekście zakończenia. Autorka serwuje nam emocje pełnymi garściami, zmienia je i miesza, zanim zdążymy przetrawić poprzednie. Atmosfera udziela się z każdą kolejną kartą, kibicujemy pomysłom Tomka od samego początku. Finał tej historii sprawi, że mocniej przytulimy się do naszych bliskich i podziękujemy im za to, że są.

Christmas obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Świąteczno-zimowa powieść obyczajowa

Delikatnie o uczuciach

Gabriela Gargaś w książce “Szczęście przy kominku” w bardzo subtelny i piękny sposób łączy opowieści o prozaicznym życiu z emocjami, które są ważne, których każdy z nas poszukuje. Miejscem akcji jest antykwariat “z książką i kawą”, w którym pracuje pani Bunia – zawsze chętna do pomocy, pogawędki, sypiąca radami z rękawa. Niezwykła atmosfera, jaką potrafi roztoczyć w sklepiku z książkami sprawia, że mnóstwo ludzi przychodzi do niej nie na zakupy, ale właśnie po rozmowę. Ta świąteczno-zimowa opowieść niesie za sobą morał, nie tylko odnośnie budowania silnych więzi, ale też tego, co w życiu naprawdę powinno się liczyć.

Pani Bunia uważa, że życie to okruszki radości, bo całe nasze szczęście składa się z drobiazgów. Potrafi powiedzieć dokładnie to, czego oczekuje rozmówca. Niektórzy mówią o niej, że “czaruje słowami”, są to jednak białe czary, tak piękne i niepowtarzalne jak śnieg za oknem. Bohaterka potrafi oczarować czytelnika, który wraz z nią będzie się śmiał i wzruszał, poruszał tematy społecznie poważne i potrzebne, a także zaskakiwał się, bo problemy które posiada w porównaniu z innymi okażą się mało istotne.

Nad wyraz życiowe sytuacje

Autorka nie sili się na wymyślanie problemów i postaw, które ludzi nie dotyczą. Przez “życiowość” książki staje się ona o wiele bardziej wiarygodna, prawdziwa. Przy wielu bohaterach zagłębimy się w ich historię na dłużej – chociażby w przypadku Igi, która opowiada o swoim dziadku. W niektórych momentach będziemy mieć wrażenie bezpośredniego uczestnictwa w dyskusji, tak jakby autorka robiła specjalnie dla nas miejsce, byśmy mogli jeszcze baczniej przysłuchać się opowieściom. Kluczem wszystkich historii jest miłość, w różnych konfiguracjach – jej braku, nadmiaru, straty, tęsknoty, niemożliwości, nawet banalności. Pani Bunia potrafi doradzić każdemu, od samotnej matki po małżeństwo w kryzysie, które nie ukryje przed nią muru, jaki obok siebie budują.

Poprzez wszystkie te historie i perypetie czytelnik ma możliwość zastanowienia się nad nimi i wchłonięcia treści, ale przede wszystkim zastanowienia się nad własnym życiem. Jeśli nawet nie mamy nikogo, z kim moglibyśmy porozmawiać o naszych bolączkach, to zawsze możemy poczytać o Buni, która znajduje rozwiązanie na podobny do naszego problem. Obojętnie czy jesteśmy zbuntowanym nastolatkiem czy starszym panem, który od wielu lat nie potrafi komuś przebaczyć. W tym wszystkim znajdziemy jeszcze jedną rzecz – magię świąt, delikatną, ale wyeksponowaną w kontekście dbałości o rodzinę i relacje z bliskimi. Określoną czasem przebaczeń i pojednań, piękną, choć mroźną.

Christmas obraz autorstwa prostooleh - www.freepik.com